Go to content
Twój koszyk

Gdzie się podziały kobiece orgazmy? Porozmawiajmy o ‘orgasm gap’.

Katarzyna Binert

Wiecie czym jest  orgasm gap? Być może same go doświadczyłyście i nawet wśród rozmów z koleżankami zauważyłyście różnicę między ilością orgazmów u kobiet i mężczyzn. ‘Orgasm gap’ to przepaść (prawdziwa przepaść) między ilością kobiecych, a męskich orgazmów. Dlaczego tak się dzieje? Co mówią statystyki? Jak możemy zawalczyć o własną przyjemność?

Orgazmiczne statystyki, czyli jak poważny jest problem.

Według badania z 2017 roku przeprowadzonego przez Archives of Sexual Behavior, tylko 65% heteroseksualnych kobiet zwykle lub zawsze osiąga orgazm podczas seksu. Mężczyźni wypadli w tym badaniu o wiele lepiej – wskazywali taką odpowiedź aż w 95% przypadków. Jeśli chodzi o lesbijki, to tutaj aż 86% ankietowanych przyznało, że osiąga orgazm podczas seksu zawsze lub prawie zawsze. Badań na ten temat jest dużo więcej – Durex wykonał swoje własne badania na indyjskich kobietach, wykazując że aż 70% z nich nie szczytuje podczas seksu. To ogromna liczby! Może warto się zastanowić skąd wynikają? Dlaczego statystyki są takie, a nie inne? W zasadzie, badania wykazują, że tylko mniej niż 5% kobiet nie może osiągnąć orgazmu. W większości chodzi tu o niepełnosprawność, fizyczne urazy czy schorzenia ginekologiczne. A co z resztą z nas? Gdzie leży przyczyna? W WIMIN postanowiłyśmy się dokładniej temu przyjrzeć.

Dlaczego orgazmy są takie ważne?

Być może myślisz sobie, że w seksie chodzi o bliskość. Albo, że bez orgazmu też można odczuwać przyjemność z samego aktu i bliskości partnera. Oczywiście, zgadzamy się. Jest jednak mnóstwo powodów, żeby zawalczyć o spełnienie seksualne. Oto tylko kilka z nich:

  • obniżenie ryzyka chorób serca,
  • większa odporność na stres,
  • poprawa jakości cery,
  • lepsze trzymanie moczu,
  • zacieśnianie więzi z partnerem,
  • lepsze samopoczucie i zadowolenie z życia.
    Mamy nadzieję, że przekonałyśmy Cię do tego, że o swój orgazm i przyjemność warto dbać. Przyjrzyjmy się więc, dlaczego tak niewiele z nas może regularnie się nim cieszyć.

Przyczyny orgasm gap.

Pora znaleźć winowajcę naszych seksualnych niepowodzeń. Przyczyn tej luki orgazmowej może być wiele: nieznajomość własnego ciała, brak umiejętności lub odpowiedniego partnera/partnerki, niski poziom libido, ale nie tylko. Naszym zdaniem, miejsce na ławie oskarżonych należy się przede wszystkim… naszej kulturze. Począwszy od sposobu, w jaki jesteśmy wychowywane, kończąc na czymś tak pozornie błahym, jak media.

Przyczyn orgasm gap można się doszukiwać już w dzieciństwie każdej z nas. Pomyśl, ile razy jako mała dziewczynka zostałaś dopuszczona do głosu. Ile razy mogłaś powiedzieć nie, gdy coś ci się nie podobało? Być może dorastałaś w domu, gdzie twoje zdanie się liczyło (zazdrościmy), ale najpewniej jako dziecko byłaś bez przerwy uciszana. W końcu od tego są małe dziewczynki: mają być miłe, urocze, ciche, potulne. Uśmiechać się słodko i cieszyć oko. Może nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo to wpływa na twoje dzisiejsze doświadczenia. Kiedy sięgniesz okiem wstecz zrozumiesz, dlaczego tak ciężko jest ci mówić o swoich potrzebach. Skoro „są nieważne”, to po co tracić czas, prawda?

I tutaj tak naprawdę zaczyna się problem. W braku komunikacji. Skąd nasi partnerzy/partnerki mają wiedzieć, jak dać nam przyjemność, skoro nie potrafimy im tego podpowiedzieć? Wstydzimy się naszych ciał, naszych potrzeb, nie chcemy być niemiłe, urazić partnera/partnerkę. Zamiast tego udajemy orgazmy utrzymując ich w obłudnej pewności, że sprawiają nam nieziemskie rozkosze. Zastanówcie się, czy to wam odpowiada? Czy to jest uczciwe wobec nas samych? A wobec naszych partnerów/partnerek? W WIMIN wierzymy, że szczerość na dłuższą metę bardziej popłaca. Okłamując partnera/partnerkę, tylko robimy im krzywdę. Pół biedy, jeśli w ogóle same dobrze znamy nasze ciała. Ale najczęściej, wychowywane w systemie grzechu i wstydu, nie mamy pojęcia o tym, ile przyjemności może dać nam nasze własne ciało. I gdzie ta przyjemność leży.

Dobra wiadomość jest taka: orgasm gap można bardzo łatwo obrócić w niepamięć. W zasadzie, potrzeba nam jednego: otwartej komunikacji. Rozmowa, ale także edukacja (najlepiej poprzez masturbację, dotykanie, badanie własnego ciała) sprawi, że poznamy nasze potrzeby i nauczymy się nimi dzielić. Naszym zdaniem, właśnie tu leży odpowiedź, dlaczego wśród lesbijek praktycznie nie ma problemu z osiągnięciem orgazmu. Podczas masturbacji kobieta może (nawet musi) skupić się wyłącznie na swojej przyjemności i sposobach jej osiągnięcia.

Orgasm gap – jak temu zaradzić?

Chcemy poprawić statystyki? Zacznijmy myśleć najpierw o sobie i swojej przyjemności. Dotykaj się, poznawaj ciało, eksperymentuj, zakup zabawki erotyczne, lubrykant (np. lubrykant WIMIN jest wyrobem medycznym, nie kosmetycznym i jest bezpieczny dla zabawek erotycznych i prezerwatyw). Co jeszcze możesz zrobić dla siebie i dla wszystkich kobiet, by luka orgazmowa się zmniejszyła? Zróbmy tak: od teraz niech każda z was postawi sobie za cel, by dołożyć małą cegiełkę do walki z tymi przerażającymi statystykami. Im więcej kobiet zacznie mówić o swoich potrzebach, tym lepiej – partnerzy/partnerki staną się bardziej świadomi, kobiety spełnione i wszyscy na tym zyskamy. Oto kilka pomysłów na to, jak zacząć:

Otwarta rozmowa

To wcale nie musi przybrać postaci długiej pogadanki pod tytułem: „Nie dajesz mi przyjemności”. Myślałyśmy raczej o tym, żeby podczas seksu naprowadzić partnera/partnerkę na nieco inne niż zazwyczaj ścieżki. Jeśli jesteś wystarczająco odważna, zacznij się przy nim mastrurbować. Jeśli jesteś trochę mniej pewna w łóżku, to spróbujcie obejrzeć dobre porno, i zakomunikuj, co ci się podobało. Rozmawianie o sobie i swoich potrzebach nie jest egoistyczne, wręcz przeciwnie – zapewni lepszy seks dla dwojga.

Porno z pomysłem.

No właśnie, dobre porno. Nie jesteśmy skazane tylko na prymitywne filmy, tworzone z perspektywy mężczyzny (no, chyba że właśnie takie lubimy). Powstaje coraz więcej filmów z myślą o kobietach, i bardzo nas to cieszy! Zaintrygowana? Poszukaj w sieci feministycznego porno. Polecamy zwłaszcza prace tworzone przez Erikę Lust lub Jennifer Lyon Bell. Warto też zapoznać się z filmami na stronie Make Love Not Porn – jest to platforma, która udostępnia filmy nagrywane przez prawdziwe pary. Może się okazać, że po raz pierwszy zetknie się z przedstawieniem seksu uwzględniającym łechtaczkę i kondomy.

Wsparcie od WIMIN

Mamy nadzieję, że wszystkie jesteście gotowe na odkrywanie waszych ciał i sięganie po należną wam przyjemność. W WIMIN przygotowaliśmy serię produktów, które pomogą wam w tym szczytnym celu (to naprawdę JEST szczytny cel, ale o tym za chwilę). Jeśli czujesz, że brak ci ochoty na seks, jesteś przemęczona i zniechęcona, zapoznaj się z kapsułkami WIMIN Dobry seks. Nie tylko naturalnie wspomogą twoje libido, ale także zadbają o dobre samopoczucie i piękną, lśniącą cerę. Może wypróbujesz nasz zestaw , gdzie dodatkowo możesz zakupić naturalny, bezpieczny lubrykant stworzony nie tylko z myślą o przyjemności, ale także o twoim bezpieczeństwie i komforcie. Uzbrojona w taki zestaw możesz śmiało zacząć działać.

Warto walczyć o swoją przyjemność. Jest to nie tylko kwestia zdrowotna, ale też feministyczna. Pamiętasz powiedzenie, że kobiety nie będą równe mężczyznom poza domem, jeśli nie będą równe w domu? Chodzi tu przecież o nasze potrzeby i to, czy są respektowane. Poza tym, to bardzo przyjemny sposób na rozpoczęcie feministycznej rewolucji we własnym związku. Poza tym, po prostu należy ci się! Także nie wahaj się dłużej i dołącz do wyzwania – razem z WIMIN idź po swoje spełnienie seksualne.

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go znajomym
Więcej o seksie